i chyba po lecie, co?

No, to lato to było… Popaprane do kwadratu.

A, kontynuując starą tradycję – waga 57. Lol.

Bez trudu wbijam się nie tylko w stare dżinsy, ale nawet niemodne sztruksy zachowane na pamiątkę, w których łaziłam będąc w liceum. Je je je.

Jakie to ma znaczenie? No nie skasują mi bloga!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>